niedziela, 6 października 2013

"Może ktoś jest za drzwiami?"

Może ktoś jest za drzwiami

Nazywam się Franio. Jestem chłopcem, to chyba widać.
Mam też siostrę, która ma na imię Michalinka. Mieszkamy w Krakowie. Dziś przydarzyło nam się coś dziwnego.  Bawiliśmy się rano, opowiadaliśmy sobie bajki, i rysowaliśmy. Nagle usłyszeliśmy jakiś dźwięk, dobiegający z klatki schodowej.

-Co to było? - spytałem.
-Nie wiem - odpowiedziała Michalinka.
Potem usłyszeliśmy następny dźwięk, później następny, potem kolejny, a na końcu słyszeliśmy szuranie.

Słyszeliśmy też coś, jakby ktoś walnął w drzwi.
-To na pewno Pysia skoczyła na stolik. - powiedziałem.
-Tak, ale reszta to nie ona. - powiedziała Michalinka.
Cały czas patrzyliśmy przez dziurkę, ale nie znaleźliśmy kogoś, kto mógł  by stać za drzwiami.

Jedynie widzieliśmy pewną panią i pana, którzy schodzili po schodach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz